Gadżety

Smartwatch: przyszłość czy ciekawostka dla geeków?

SmartwatchTrzy lata temu, CEO Apple’a powiedział, że Apple Watch jest najbardziej „osobistym” urządzeniem, jakie kiedykolwiek stworzono. W tym czasie smartwatch stał się urządzeniem inteligentniejszym, lepiej wyglądającym. Może służyć do płacenia za zakupy i zastępować nam osobistego trenera. Coraz więcej z nich jest wodoodpornych. Niektóre modele są tworzone we współpracy z takimi markami ze świata mody jak Emporio Armani, Michael Kors czy Fossil.

A mimo tego Smartwatch ciągle nie jest urządzeniem, które trafiło do wielu odbiorców. Kilka lat temu wytworzył się bardzo duży „hype” wokół tych urządzeń. W roku 2015 światowy rynek smartwatchów wzrósł o imponujące 350%, ale już w roku 2016 przyrost spadł do skromnego jednego procenta i osiągnął poziom 21,1 miliona sztuk, które trafiły do dystrybucji. Dla porównania w poprzednim roku na rynek trafiło około 1,5 miliarda smartfonów.

Sam znam bodajże dwie osoby, które posiadają takie urządzenie, z czego jedna z nich faktycznie codziennie korzysta ze swojego urządzenia, a druga tylko wtedy, gdy idzie na imprezę. Osobiście nigdy nie przejawiałem wielkiej ochoty, aby zakupić smartwatcha. Niby fajne to to, ale czy smartwatch jest w stanie zaoferować mi coś, czego nie ma przeciętny smartfon? Myślę, że to pytanie zadaje sobie każdy, kto zastanawia nad kupnem inteligentnego zegarka. I właśnie to może być powodem, dla którego smartwatch póki co nie przebił się do szerszego grona odbiorców.

Smartwatche tak powoli zyskują na popularności, ponieważ nie mają unikalnych cech lub zastosowań. Zwłaszcza dla tych, którzy posiadają już smartfony. Smartwatch obecnie służy do sprawdzania godziny, sprawdzania poczty, dzwonienia i sprawdzania parametrów naszego ciała w trakcie aktywności fizycznych. Nie ma tu niczego, czego nie może zrobić smartfon lub porządna opaska fitness. I tego właśnie brakuje smartwatchom; możliwości, których nie mają smartfony.

Dlatego też producenci szukają czegoś, co może wyróżniać te urządzenia. Stąd też „wearables” mają coraz bardziej rozbudowane funkcje związane z fitnessem i stanem zdrowia użytkownika.

Smartwatch dla zdrowia

Ostatnio Samsung ujawnił dwa smartwatche, Gear Sport i Gear Fit2 Pro, które bardzo mocno skupiają się na wspomaganiu naszych treningów. Apple w nowym modelu Apple Watch, który będzie mieć premierę razem z nowym iPhonem, ma ponoć zainstalować sensor monitorujący poziom cukru we krwi. A Fitbit – największa na świecie firma zajmująca się sportowymi trackerami – również weszła rynek smartwatchów z z Fitbit Ionic, który potrafi liczyć nasze kroki, liczy spalone kalorie czy monitoruje, ile śpimy.

Z czasem smartwatche powinny stawać się coraz popularniejsze. A to dzięki znalezieniu pewnej niszy, w której mogą zacząć się specjalizować. Jednak w najbliższej przyszłości nie staną się tak popularne jak chociażby smartfony. Zdaniem Strategy Analytics do rok 2022 światowy rynek tych urządzeń osiągnie poziom 100 milionów z 29,7 milionów, jakie są na rynku obecnie. Apple jest największym graczem na tym rynku przy 55% udziału. Na drugim miejscu jest Samsung, który ma 11,4% udziału w rynku.

Kto wie, może kiedy w końcu uznam, że czas zacząć się odchudzać, może nawet skuszę się na takie urządzenie. Ale póki co, wolę zostać przy starym dobrym smartfonie, nawet pomimo tego, że zawsze chciałem mieć gadający zegarek jak w Power Rangers.

Smartwatch: przyszłość czy ciekawostka dla geeków?
5 (100%) 1 vote[s]