Gadżety

Otohiko czyli widelec z NFC za 450 złotych

widelec OtohikoJestem pewien, że przez całe swoje życie zastanawialiście się, w jaki sposób zażegnać konflikt pomiędzy tymi, którzy jedząc chińskie zupki czują przemożną konieczność siorbania oraz tymi, którzy siorbania po prostu nienawidzą. Podobnie myśli firma Nissin – twórca pierwszej w historii zupki instant, która w 1958 roku zmieniła diety studentów na całym świecie. Teraz Nissin prezentuje nam Otohiko, czyli inteligentny widelec zagłuszający dźwięki siorbania.

Najtańszy abonament porównanie ofert sieci komórkowych.

Otohiko na ratunek!

Dobrze przeczytaliście, od teraz możemy nabyć widelec, który sprawi, że nasi znajomi/rodzina nie będą chcieli nas zamordować, gdy będziemy w prawidłowy sposób spożywać ten zacny posiłek. No bo przecież według azjatyckich standardów, siorbanie pozwala na poprawne mieszanie się wywaru z kluskami, dzięki czemu możemy rozkoszować się idealnym smakiem naszej zupki chińskiej (wymyślonej przez Japończyków). Przy okazji, na zachodzie agresywne siorbanie przy jedzeniu zupek instant ma swoją nazwę – noodle harassment, czyli dręczenie kluskami. Wymowne.

otohiko fork Czemu w ogóle o tym piszę? Otóż, w celu rozwiązania tego palącego problemu pierwszego świata, Nissin postanowił wykorzystać w Otohiko technologię NFC oraz specjalną aplikację na smartfony. W tym celu Nissin najpierw nagrał i przeanalizował dźwięki siorbania oraz stworzył ich bazę. Kiedy korzystamy z Otohiko, ten zbiera dźwięki z otoczenia widelca i porównuje je do bazy siorbania. Jeżeli siorbanie zostanie rozpoznane, korzystając z NFC, Otohiko wysyła informację do aplikacji na telefonie, która wtedy zaczyna odgrywać dźwięki mające na celu tłumienie dźwięków siorbania. Zobaczcie, jak to wygląda w akcji:

 

Rozwiązanie jest… godne podziwu dla tych, którzy je zrealizowali. Jeżeli jesteście zainteresowani tym rewolucyjnym urządzeniem, kosztuje ono 130 dolarów, czyli w okolicach 450 złotych. Z tego co mi wiadomo, widelec ten nie ma problemu z kompatybilnością z zupkami innych producentów niż Nissin. Jednak w czasach zbliżającego się Internetu Rzeczy, kiedy wszystko będzie podpięte do internetu, kto wie – może doczekamy się sztućców, które będą pozwalały się używać tylko wtedy, gdy korzystamy z produktów autoryzowanych producentów…

Brak ocen